If I could live anywhere it would be somewhere between a forest and an ocean. I absolutely love the coast. The sound of seagulls circling above my head, the waves, the wind…I find it so calming and grounding at the same time. Suddenly you realize what a small piece of a puzzle you are. Surrounded by the most magnificent beauty I’m amazed over and over again, that the same hand which created all of this, shaped me. I feel God in my lungs every time I take a breath, the smell of pines is so strong it almost feels like it’s becoming a part of me. I open my eyes to the endless waters, realizing that there is a whole different world beneath the surface. Being on the coast does something to my mind, body and soul. Something that I can’t explain in other words than this; It brings me back to the beginning. Beginning of everything I am.


 

Jeśli mogłabym mieszkać gdziekolwiek, byłoby to miejsce pomiędzy pochmurnym lasem a oceanem. Absolutnie kocham wybrzeże. Mewy krażace nad moja głowa, fale, wiatr. Jest to dla mnie uspakajajace i ugruntowujace. W jednej chwili zdajesz sobię sprawę, jak małym kawałkiem jesteś w tej całej układance. Otoczona przez najbardziej majestatyczne piękno jestem pod wrażeniem, ciagle i ciagle na nowo, że ta sama dłoń, która stworzyła to wszystko, ukształtowała mnie. Czuję Boga w moich płucach za każdym razem kiedy borę oddech. Zapach sosen jest tak silny, że wydaje się jakby stawał się częścia mnie. Otwieram oczy ku niekończacej się wodzie, zdajac sobie sprawę, że pod powierzchnia istnieje całkiem inny świat. Bycie nad wybrzeżem robi coś z moim umysłem, ciałem i dusza. Nie potrafię tego opisać w innych słowach niż te; zabiera mnie do poczatku. Poczatku wszystkiego czym jestem.

Processed with VSCO with s2 preset

So what am I? Who am I? Why am I? Where am I going? Those were the questions stuck in my head as I wondered on Californian beaches last time we visited the coast. This trip really felt unlike any other. God knew we needed this time. Time to stop and just breathe. Time to connect with each other and with Him.

We spent the past three years moving; for me to a different country and for Michael to a different state, finding each other, shaping our marriage, creating our home, working… The important and beautiful things for which we are so grateful for but this past August we felt like we hit a wall. We knew what we wanted and we knew that nothing was happening where we were. We kept saying; We don’t want to wake up in a few years and not be any closer to our dreams. To some extent our biggest dreams came true when we met and started life together, but we were both ready for the next step and this trip more than anything else helped us realize this.


Więc czym jestem? Kim jestem? Dlaczego jestem? Gdzie zmierzam? To były pytania tkwiace w mojej głowie, gdy przechadzałam się po Kalifornijskich plażach podczas naszego ostatniego wypadu nad wybrzeże. Ta wycieczka była naprawdę jak żadna inna. Bóg wiedział, że potrzebowaliśmy tego czasu. Czasu by się zatrzymać i po prostu oddychać. Czasu by zbliżyć się do siebie i do Niego.

Ostatnie trzy lata spędziliśmy na przeprowadzce; dla mnie do innego kraju, a dla Michael’a do innego stanu, znajdowaniu siebie, kształtowaniu naszego małżeństwa, budowaniu naszego domu, pracy…Ważne i piękne rzeczy, za które jesteśmy niesamowicie wdzięczni, ale tego ostatniego Sierpnia czuliśmy, że uderzyliśmy w ścianę. Wiedzieliśmy czego chcemy i wiedzieliśmy, że nic nie działo się w miejscu, w którym byliśmy. Powtarzaliśmy: Nie chcemy obudzić się za kilka lat i nie być bliżej naszych marzeń. Do pewnego stopnia nasze największe pragnienia spełniły się gdy się poznaliśmy i zaczęliśmy wspólne życie, ale oboje byliśmy gotowi na kolejny krok i ta wycieczka bardziej niż cokolwiek pomogła nam to sobie uświadomić.

Processed with VSCO with s2 preset

I think we are all meant for greatness and I think that through each and every single one of us God intends to change the world. The moment we fall into the spiral of work -home, home – work, is often the moment we become dull to the beauty we were once called to create. From that place we start doubting our greatness. We start doubting our dreams. We start doubting who we really are. Time goes by and if we don’t do anything about it we disconnect from our purpose.


Myślę, że wszyscy jesteśmy powołani do wielkości i myślę, że przez każdego z nas Bóg planuje zmienić świat. Moment, w którym wpadamy w wir praca – dom, dom- praca, jest często momentem kiedy stajemy się niewrażliwi na piękno, które kiedyś zostaliśmy powołani by tworzyć. Z tego miejsca zaczynamy watpić w nasza wielkość. Zaczynamy watpić w nasze marzenia. Zaczynamy watpić w to, kim naprawdę jesteśmy. Czas płynie i jeśli nic z tym nie zrobimy rozłaczamy się z naszym przeznaczeniem.

Processed with VSCO with a9 preset

So what to do? We went to a place that made us feel alive and let God speak to our hearts, to our dreams and to our lives. It was a simple yet life changing time. It was there that we finally decided to move to Portland this fall. It was there that we realized how much we really love to travel together and capture moments and places on photographs. It was on that little trip that we made the decision to not be dull to the beauty we are called to create but to chase after our dreams and not look back.


Co więc robić? Pojechaliśmy do miejsca, która sprawia, że ożywamy. Pozwoliliśmy Bogu przemówić do naszych serc, do nasz marzeń i do naszego życia. To był prosty, lecz niesamowicie znaczacy czas. To właśnie tam podjęliśmy ostateczna decyzję o przeprowadzce do Portland tej jesieni. To tam zdaliśmy sobie sprawę z tego jak bardzo kochamy podróżować razem i fotografować chwile i miejsca. To tam podjęliśmy decyzję, że nie będziemy niewrażliwi na piękno, które jesteśmy powołani by tworzyć i, że będziemy gonić za naszymi marzeniami, nie patrzac wstecz.

Processed with VSCO with a8 preset

It is so important to stay on track and to keep fighting for who we are called to be. To not settle and to not become dull. I can’t tell you how good it felt to finally make some “drastic” decisions and fully go after what our hearts have been desiring for years. On our drive back home we were both so refreshed. We knew what the next step was and we took it 🙂


Niesamowicie ważne jest, aby trzymać się szlaku i walczyć o to kim mamy być. Nie ustatkowywanie się lub bycie całkowicie niewrażliwym. Nie mogę nawet opisać tego cudownego uczucia jakie mieliśmy gdy w końcu podjęliśmy pewne “drastyczne” decyzje i pozwoliliśmy sobie iść całkowicie za tym czego nasze serca pragnęły od lat. W drodze powrotnej oboje byliśmy mega orzeźwieni. Wiedzieliśmy jaki jest kolejny krok i go podjęliśmy 🙂

Processed with VSCO with s2 preset

Change can be scary and overwhelming BUT I would rather take a step that seems too big and watch impossible things turn into open doors, than to stay in a place that feels small and safe. The greatest thing is that when we decide to make a move towards our purpose, God is going to show up in ways we could never imagine 🙂

Don’t waste your precious life on being dull, instead do things that make you come alive!


 

Zmiana może wydawać się przytłaczajaca, ALE osobiście wolałabym zrobić krok, który wydaję się za duży, i ogladać jak niemożliwe rzeczy staja się otwartymi drzwiami, niż być w miejscu, które jest “ciasne” i bezpieczne. Najlepsze jest to, że kiedy podejmiemy decyzję by zbliżyć się do naszego powołania, Bóg pokaże się w sposób o jakim nawet nie marzyliśmy 🙂

Nie trać swojego pięknego życia na bycie niewrażliwym, zamiast tego rób to, co sprawia, że ożywasz!

Processed with VSCO with a9 preset

Processed with VSCO with a9 preset

Processed with VSCO with a9 preset

Processed with VSCO with s2 preset

Processed with VSCO with a9 preset

Processed with VSCO with s2 presetProcessed with VSCO with a9 presetProcessed with VSCO with a9 presetA730FA76-A917-4A4D-81B3-000334C9FA99Processed with VSCO with a9 preset

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

October 21, 2017
December 7, 2017

miriamvstrand@gmail.com

2 Comments

  1. Reply

    Jack Strandquist

    November 21, 2017

    Your Nov. 21, 2017 post is a keeper! Even if no one else read it, M&M, you will both find comfort in your words and photos years from now when you’re trying to remember where you came from and how you arrived at wherever you’ll be then; almost certainly not everything you imagine now, but perhaps in some ways so much more than you can imagine! The ocean is an amazing place to dream your biggest dreams, because it is so vast, terrible, and beautiful all at the same time. I recall a time or two when I was young, away at sea, walking on deck in the middle of a clear, moonless night on my way to stand the bridge watch, staring up at the Milky Way, with the stars so thick it looked like God had brushed the entire sky white with a paintbrush, thinking how small I was, wondering where life would take me, and so glad that I had the opportunity to live it! Go live your dreams together!

  2. Reply

    Kaja

    November 22, 2017

    MIRIAM ! Jestem mega zbudowana i mega się cieszę, że dajecie się prowadzić w nieznane i “niemożliwe”!
    Piękne i piękni !

LEAVE A COMMENT

RELATED POSTS